Lista aktualności
KOCZOWISKO 2026
W najtęższe mrozy, grupa młodzieży pokonała pieszo 70 km przez Puszczę Piską.
„Koczowisko” to zimowy rajd pieszy który po raz pierwszy wystartował 4 lata temu.
Inicjatywa wyszła od spychowskich leśników a potem w organizację włączyła się cała społeczność Spychowa, inne nadleśnictwa i wiele różnych instytucji.
Na czy polega Koczowisko?
Grupa młodzieży w asyście leśników pokonuje trasę przecinając Puszcze Piską. W tym roku trasa wiodła z południa na północ : Z miejscowości Faryny do Sorkwit.
Uczestnicy pokonywali dziennie dystans około 20 km, samodzielnie wyznaczając trasę marszruty. Przed wyjściem na kolejny odcinek trasy uczestnicy otrzymywali mapę z zaznaczonymi punktami do zdobycia. Ruszali zwykle podzieleni na mniejsze grupy. Tak jest ciekawiej.
Co z noclegiem?
Na noc Koczowisko znajduje gościnę w miejscu gdzie jest w miarę ciepło i można rozłożyć karimaty i śpiwory: świetlicach wiejskich czy nadleśnictwach. Tak było w tym roku. Gościliśmy w sali ośrodka edukacji Nadleśnictwa Spychowo oraz świetlicach wiejskich Jeleniowa i Kozłowa.
Co z jedzeniem?
Leśnicy pomagają w zorganizowaniu posiłku na trasie: niekiedy jest to kiełbaska z ogniska a niekiedy coś więcej. W tegorocznej edycji uczestnicy zostali wyjątkowo zaopiekowani przez Koła Gospodyń Wiejskich ze Spychowa i Kozłowa. Podczas pierwszego wieczoru uczestnicy samodzielnie przygotowywali sobie posiłek na dzień następny: zawijane zrazy! – mniam!. Po czterech dniach wędrówki po leśnych ostępach tradycją rajdu jest posiłek w cywilizacji: kebab lub pizza. Tegoroczny rajd zakończył się w Gościńcu Oaza w Sorkwitach.
Bez elektroniki!
Co ważne i konieczne: Uczestnicy właściwie nie korzystają z telefonów. Mają je przy sobie tylko podczas wędrówki i składają do koszyczka zaraz po przyjściu do bazy. Dzięki temu grupa jest cudownie zintegrowana a kiedy pojawia się wolna, wieczorna chwila gra w mafię.
Ekstremalne temperatury i słońce.
Towarzyszyły nam ekstremalnie niskie, jak na nasz klimat, temperatury. Kiedy kończyliśmy całodzienną wędrówkę było zwykle -20 stopni. Za to w ciągu dnia prawie cały czas świeciło piękne słońce. Wspaniałych widoków zamarzniętych jezior, drzew ubranych w śnieżne czapy, wieczornych mgieł opadających nad maleńkimi wioskami mijanymi na trasie, nikt nam nie zabierze. To właśnie kwintesencja Koczowiska – nasycić się po uszy pięknym, mazurskim, leśnym krajobrazem!
Wielkie dzięki dla wszystkich tegorocznych organizatorów:
- Nadleśnictwo Spychowo
- OSP Spychowo
- KGW "Lalki" w Spychowie
- Szkołę Podstawową w Spychowie
- Rady Rodziców SP Spychowo
- Nadleśnictwo Strzałowo
- Sołectwo Jeleniowo
- Nadleśnictwo Mrągowo
- KGW z Kozłowa
zdjęcia: Bartosz Karczmarski, U. Dyl-Nadolna oraz uczestnicy "Koczowiska"
